12/03/2016

Is there any real human?


I see humans every single day,
but I don't see humanity.
Who really are all those who I pass every day?
Who really are all those who I talk with every day?
Where are their real faces, real hearts?
Is there any real human?

09/01/2016

I've had the time of my life

There is no doubt that last 2015 year was my greatest year ever! Certainly it was full of emotions, not only positive of course, but now I feel that every difficulty I had to deal with, taught me a lot. It isn't a particularly revealing statement, but you know how it is: people don't pay attention to some obvious things until they experience them. There had never happened as many things in my life as during those 365 days. The end of gimnasium, saying goodbye to so many great people, a holiday which I will never forget (because of pleasant and unpleasant situations: p), then the beggining of a high school, new people, new school (though not entirely, because the same community <3). It all happened outside of me, but what has happened within... it left my suspicions behind a long time ago. After many years of vegetation, the hell of adolescence finally reached me. Turbulence that I've experienced in recent times was really impressive in its size and honestly? I hated this state of mind. Maybe it's an illusion, but it seems to me that slowly, but surely I'm turning the corner. With the rate of snail, but turning!Nie ulega mojej wątpliwości, że ubiegły już, 2015 rok, był jak do tej pory moim najwspanialszym rokiem w życiu! Na pewno pełen był emocji, nie tylko tych pozytywnych, ale teraz czuję, że każda przeciwność, którą napotkałam, nauczyła mnie wiele. Nie jest to wyjątkowo odkrywcze stwierdzenie, ale sami wiecie, człowiek nie zwraca uwagi na pewne oczywiste rzeczy, dopóki sam ich nie doświadczy. Nigdy jeszcze w moim życiu nie działo się tak wiele, jak w ciągu tamtych 365 dni. Zakończenie gimnazjum, pożegnanie ze wspaniałymi ludźmi, wakacje, których nie zapomnę (za miłe i niemiłe sytuacje :p), potem liceum, nowi ludzie, nowa szkoła (chociaż nie do końca, bo ta sama wspólnota <3). To wszystko działo się na zewnątrz mnie, ale to, co działo się wewnątrz przekroczyło już dawno moje przypuszczenia. Po wielu latach wegetacji, dopadło mnie w końcu prawdziwe piekło dojrzewania. Zawirowanie jakiego doświadczałam w ostatnim czasie było imponujące w swym rozmiarze i szczerze? Nie znosiłam tego stanu umysłu. Może to i złudzenie, ale wydaje mi się, że powoli, bo powoli, ale wychodzę na prostą. Własnym żółwim tempem, ale wychodzę!
I will never forget this year. I thank my friends, who make my life more beautiful day by day. I can't remember when I felt so positive lately. I hope 2016 year will be even better. I feel it!Nigdy nie zapomnę tego roku. Dziękuję wszystkim, dzięki którym moje życie staje się piękniejsze z dnia na dzień. Już dawno nie czułam się tak naładowana pozytywną energią i przede wszystkim nadzieją, wielką nadzieją. Czuję, że 2016 będzie jeszcze lepszy! 
I believe that each of you can find in yourself a little bit of optimism for this year. Life is beautiful, seriously. But you first have to see this to be able to enjoy it fully. Remember, happiness doesn’t make us grateful, but gratitude makes us happy. 
Enjoy every moment, and you'll see!
Wierzę też, że każdy z Was też może odnaleźć w sobie choć odrobinę optymizmu na ten kolejny rok. Życie naprawdę jest piękne, ale trzeba chcieć to dostrzec, by móc z niego w pełni korzystać. Pamiętajcie, że to nie dzięki szczęściu jesteśmy wdzięczni, ale to wdzięczność sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. Cieszcie się każdą chwilą, a sami się przekonacie!

17/12/2015

The reality of fiction

The world of social media has taken control of our world. Facebook, Twitter, Instagram, blogs and other Tumblers. People who aren't active on these networks, become strange, unfashionable, "out of date" for us. Hello, we live in XXI century, it's normal that the Internet is becoming a part of our lives. No, this isn't normal, because we don't even know that it's no longer just a part of life. You didn't even look around, and the Internet took over your life. Ask yourself honestly, how much time do you spend  on the computer every day? How much time do you spend sharing your content on social networks? Desire to share visual display online enslaved our lives so much that instead of enjoying the beauty of the world, we take photos and in a jiffy boast of them on the Internet.Świat social mediów na dobre zawładnął naszym światem. Facebook, Twitter, Instagram, blogi i inne Tumblery. Ludzie nie działający na tych portalach stają się dla nas dziwni, niemodni, "nie na czasie". Halo, mamy XXI w., przecież to normalne, że Internet staje się częścią naszego życia. Nie, to nie jest normalne, bo sami nawet nie wiecie, że to nie jest już część życia. Nawet się nie obejrzycie, a Internet zawładnie Waszym życiem. Odpowiedz sobie szczerze, ile czasu spędzasz codziennie na komputerze? Ile czasu poświęcasz na udostępnianie treści na portalach społecznościowych? Chęć dzielenia się wrażeniami estetycznymi online tak zniewoliła nasze życie, że zamiast podziwiać piękno świata, my "cykamy" jak najwięcej "fotek" i migiem chwalimy się nimi w Internecie. 

28/11/2015

Truly mature

I never understood the phrase "teenage rebellion", it was rather only a stereotype for me. "Adolescence is a turbulent and difficult."- I treated words like this only as a simplified and hackneyed image of the greatest time of being a mad teenager.Nigdy nie rozumiałam pojęcia "nastoletni bunt", a właściwie był on dla mnie jedynie stereotypem. "Okres dojrzewania jest burzliwy i trudny."- słowa tego typu traktowałam jedynie jako uproszczony i utarty wizerunek najwspanialszego czasu bycia szalonym nastolatkiem.

However, looking from a certain perspective of time- (near / far, it depends on how long you walk around the world). After few years of being this teenager, I notice an alarming pile of problems of a (no)typical juvenile. But this pile compared to the biggest apogee of dilemmas ever, means nothing. I am aware that this culmination grow to more serious  multitude. This entanglement in the head of young man is an unusual phenomenon. How many mature thoughts scrolls every day in these still childlish heads. Brats so desperately seeking adulthood. And how to survive without chasing after it as everyone around you. Suddenly you realize that you are becoming mature much faster than the rest of your infantile peers.Patrząc jednak z pewnej (bliskiej/dalekiej, zależy ile lat stąpa się po tym świecie) perspektywy czasu, tzn. kilku lat bycia rzeczonym nastolatkiem, zauważam zatrważającą stertę problemów (nie)typowego wyrostka. Owa sterta jest jednak miernotą w porównaniu z największym jak do tej pory apogeum dylematów i mam świadomość, że ta kulminacja będzie wciąż wyrastać do coraz poważniejszego mętliku. Ta plątanina w głowie młodego człowieka jest niezwykłym zjawiskiem. Jak wiele dojrzałych myśli przewija się każdego dnia przez te wciąż dziecięce główki. Smarkacze tak usilnie dążące do dorosłości. I weź tu przeżyj, nie goniąc jej jak wszyscy wokół. Nagle orientujesz się, że dojrzałość dopada Cię zdecydowanie szybciej niż resztę Twoich infantylnych rówieśników.

I'll never understand. Never. Why pretend to be adult? Why start doing things that belong to their world? Sure, I cann't forbid anyone, doing what he wants, because everyone is master of his own fate. How my wonderful teacher in gimnasium used to say: you can do everything, but everything isn't followed by benefits. We have to know how to use our freedom. And the world is a proof that it isn't so easy.Nigdy tego nie pojmę. Nigdy. Po co udawać dorosłych? Po co brać się za rzeczy, którego należą do ich świata? Pewnie, ja nie mogę nikomu założyć kagańca, bo każdy jest panem własnego losu. Jak mawiała moja wspaniała wychowawczyni w gimnazjum: wszystko Ci wolno, ale nie wszystko przynosi Ci korzyść. Trzeba umieć korzystać z własnej wolności. A świat jest dowodem, że nie jest to wcale takie łatwe.

Zdjęcia vanellimelli

31/10/2015

Oblivion

(ph. Asia Markiewicz)
The perspective of the end of life on the Earth seems to be as unreal as the continuation of life beyond the reality we know. We are too accustomed to our world, to get used to the idea that someday we won't belong to this world. Evyrony hides somewhere deep inside his fear of oblivion. We are so afraid of parting of what is known that we're desperately striving to leave even a shadow of us for generations hoping that whoever will remember us, even the most miserable part of us.Pewna perspektywa końca życia na Ziemi wydaje się nierealna, tak jak jego dalszy ciąg poza znaną nam rzeczywistością. Jesteśmy zbyt przyzwyczajeni do naszego świata, by oswoić się z myślą, że kiedyś przestaniemy do niego należeć. Każdy z nas nosi gdzieś głęboko w sobie lęk przed zapomnieniem. Tak bardzo boimy się rozstania z tym, co znane, że desperacko dążymy do pozostawienia choćby cienia nas dla kolejnych pokoleń, byleby ktokolwiek pamiętał, byleby choć najmarniejszą cząstką siebie tutaj pozostać.  

03/10/2015

Weź mnie z sobą wietrze


Przepraszam za tak długą nieobecność, ale życie jest wymagające.
Dzisiaj mój wiersz. Tak dla odmiany.