Showing posts with label my Kraków. Show all posts
Showing posts with label my Kraków. Show all posts

24/06/2016

Today lasts always

If you think for a moment, it's so funny, how time passes inexorably quickly. I've started gimnasium just a week ago. No, moment! But yesterday I've finished this gimnasium, I've been dancing during the prom and I've been crying for the beloved class. Literally I've recently started high school, and today is the end of my first year... Youth is a dream for the elderly, for whom was just a short moment when they weren't old yet. I have the impression that all this took place yesterday, and at the same time 10 years ago. Everything takes time equally, passes equally and goes away equally. The memories are so far and close at the same time.Gdyby się tak dłużej zastanowić, to zabawne, jak czas nieubłaganie szybko mija. Jeszcze tydzień temu zaczynałam naukę w gimnazjum. Nie, chwila! Przecież wczoraj skończyłam gimnazjum, tańczyłam na komersie i płakałam za ukochaną klasą. Dosłownie przed chwilą zaczęło się liceum, a dzisiaj już koniec 1 klasy... Młodość jest snem dla starców, dla których była chwilą, gdy jeszcze nie byli starcami. Mam wrażenie, że wszystko to miało miejsce wczoraj, a jednocześnie jakieś 10 lat temu. Wszystko trwa jednakowo, mija jednakowo i odchodzi jednakowo. Wspomnienia są tak odległe, a bliskie zarazem.

03/10/2015

Weź mnie z sobą wietrze


Przepraszam za tak długą nieobecność, ale życie jest wymagające.
Dzisiaj mój wiersz. Tak dla odmiany.





01/09/2015

September please be good

ph. Marysia Waszczyszyn
And here it is. This 1st September. An ordinary, but extraordinary day, announcing an arrival of the next 10 months of forming our character and learning in the cradle of geniuses, commonly called "The School".I przyszedł. Ten 1 września. Dzień zwyczajny, lecz niezwykły, zapowiadający swym nadejściem kolejne 10 miesięcy kształtowania swojego charakteru i zdobywania wiedzy w kolebce geniuszy, zwanej pospolicie szkołą. 

20/07/2015

Longing for...

 
July heat waves make me realize that my life schematically revolves around autumn. Winter, spring or summer, I'm still waiting for my darling autumn, and every thought of the melancholy trio: September, October and November makes me feel nostalgic and longing for the smell of musty leaves.Lipcowe upały jedynie uświadamiają mi, że moje życie schematycznie kręci się wokół jesieni. Zima, wiosna czy lato, ja i tak czekam na ukochaną jesień, a każda myśl o melancholijnym trio: wrześniu, październiku i listopadzie wzbudza we mnie żałosne rozrzewnienie i tęsknotę za zapachem stęchłych liści.

20/05/2015

The heady scent of May



The heady scent of May intoxicates even the strongest.

16/01/2015

A little piece of sunshine


Styl pisania, zdjęcia, wygląd bloga, aż po długim czasie zadałam sobie pytanie "jaki w ogóle jest sens w prowadzeniu bloga?". "Ultradefenceless" zakładałam z nadzieją, że pewnego przeciętnego dnia ktoś spojrzy na wszystko, co tutaj stworzyłam i może skłoni go to do refleksji, może coś zmieni w swoim życiu, może akurat dzięki moim słowom zrozumie jakąś mistyczną, a zarazem największą prawdę życia?! Wiem... bardzo pompatyczne marzenia (o ile marzenia mogą w ogóle być pompatyczne), tymczasem ja od 4 miesięcy piszę tutaj jakieś "baju-baju" i wątpię czy znalazła się jakakolwiek osoba, która przeczytała jeden post w całości i chociaż sekundę się nad nim zastanowiła. 

Recently I've meditated a lot about "ultradefenceless". My style of writing, my photos, blog design, and after a long time I asked myself "what's the point in running a blog?". I created "ultradefenceless" with hope that one average day someone will look at everything I had made here and it will change something in his life. I know... very pompous dreams (if at all dreams can be pompous). Meanwhile, I've written here some "blah blah" words for 4 months ans I I doubt if there is any person who read one whole post  and thought at least one second about it.

05/01/2015

Water Brain

(Oliwia Prochowska/ ph. Karolina Lubecka)

Woda z mózgu. Mam wodę z mózgu. Dosłownie. Tak, wodę. Tak, z mózgu.
Brain from water. I've got brain made from water. Seriously. Yes, water. Yes, brain.

24/09/2014

Secret Garden

 
 (Oliwia Prochowska/ ph. Roksana Smółka)
| sweater and shirt from no-name shop | H&M skirt and rings | Vans of the wall shoes |

This is my last chance. If also this time I don't succeed, every subsequent attempt will fail. It's safer to stay in the realm of dreams than risk a loss of the last opportunity to fullfil them but I had to. I had to do it. I had to risk. I felt defensless against dreams. Again.

Ultradefenceless is my third blog.


To moja ostatnia szansa. Jeśli i tym razem mi się nie uda, to już każda kolejna próba będzie porażką. Bezpieczniej jest pozostać w sferze marzeń, niż ryzykować utratę ostatniej sposobności do ich spełnienia, ale jednak musiałam. Musiałam to zrobić. Musiałam zaryzykować. Czułam się bezbronna wobec marzeń.  Znowu.

Ultradefenceless to mój trzeci blog.