Czy już naprawdę nie potrafimy nic samodzielnie zrobić bez wysłuchiwania cudzych rad i poleceń? Istnieje jeszcze jakaś dziedzina życia, o której nie napisano poradnika? W tym całym świecie portali społecznościowych, kolorowych gazetek i wiecznej reklamy ktoś ciągle próbuje narzucać nam jak powinno wyglądać nasze życie. W co się ubrać w tym sezonie w zależności od naszego typu urody, jak urządzić mieszkanie według feng srui, co zjeść na obiad powie Ci prezenterka telewizji śniadaniowej albo w najgorszym wypadku horoskop. Naokoło nas wciąż propagowane są niepotrzebne wzorce, za którymi nieświadomie gonimy. Nie da się jeść codziennie fit posiłków, najlepiej każdego dnia o tej samej porze albo wyglądać perfekcyjnie od stóp do głów, czy nosić fryzurę i makijaż idealnie dopasowany do kształtu twarzy. Może ja lubię jeść frytki w środku nocy albo zwyczajnie pójść na zakupy w dresie i brudnych butach, a w domu zostawić nieumyte naczynia?! Środki masowego przekazu 24/7 dyktują nam jak mamy żyć (dzięki Bogu nikt jeszcze nie powiedział mi, jak mam srać) ale to pół biedy. Najgorsze, że my- biedni, nieświadomi odbiorcy- próbujemy dążyć do tej szeroko głoszonej perfekcji, która w rzeczywistości jest niemożliwa do osiągnięcia. Tak łatwo dajemy się złapać w pułapkę, wpadamy w błędne koło, z którego nie sposób się potem wydostać. Człowiek to nie podręcznikowa maszyna, którą da się zaprogramować, a mimo to znajdą się miliony, które będą marzyć o właśnie takiej wyidealizowanej, funkcjonującej jak najlepszy mechanizm wizji życia. To nawet nie jest życie, tylko jego sztuczna imitacja (a chyba nikt z Was nie lubi podróbek?). Ja wolę oryginał. Oryginał siebie, własnego charakteru i własnych prawdziwych potrzeb czy pragnień. To wady sprawiają, że jestem sobą i nadają pełną formę mojej osobowości. Bo nie liczy się to, co robimy perfekcyjnie, ale właśnie cały sęk w tym, jakie popełniamy błędy.
Showing posts with label lifestyle. Show all posts
Showing posts with label lifestyle. Show all posts
08/10/2016
14/09/2016
Magical 45 days of...
| And here I am. I'm back. I stand in front of you. I know I've been awaited for a long time. Newly born. Right now, 17-years old. | I oto jestem. Wróciłam. Staję przed Wami. Z dawna wyczekiwana. Na nowo zrodzona. Dziś już 17-nastoletnia. |
14/07/2016
Prague is like...
| Every class trip has this something that makes it unforgettable (whether in a good or bad way, but always with a certain emotion). And so certainly I will remember my first trip with a highschool (surprisingly) great class. Besides, it is difficult to forget every day, a few hours drive by coach having a cystitis (so if you ever go to Prague, let me know, because I can create a guide of the most interesting czech toilets :)). | Każda wycieczka klasowa ma w sobie to coś, że potem wspomina się ją latami (nieważne czy dobrze czy źle, ale zawsze z pewnym rozrzewnieniem). Tak też na pewno będę wracać myślami do mojej pierwszej wycieczki z licealną, (co się okazało) świetną klasą. A poza tym trudno zapomnieć codzienną, kilkugodzinną jazdę autokarem z zapaleniem pęcherza (więc jeśli kiedykolwiek będziecie wybierać się do Pragi, dajcie znać, bo mogę stworzyć przewodnik po najciekawszych toaletach czeskich :)). |
24/06/2016
Today lasts always
| If you think for a moment, it's so funny, how time passes inexorably quickly. I've started gimnasium just a week ago. No, moment! But yesterday I've finished this gimnasium, I've been dancing during the prom and I've been crying for the beloved class. Literally I've recently started high school, and today is the end of my first year... Youth is a dream for the elderly, for whom was just a short moment when they weren't old yet. I have the impression that all this took place yesterday, and at the same time 10 years ago. Everything takes time equally, passes equally and goes away equally. The memories are so far and close at the same time. | Gdyby się tak dłużej zastanowić, to zabawne, jak czas nieubłaganie szybko mija. Jeszcze tydzień temu zaczynałam naukę w gimnazjum. Nie, chwila! Przecież wczoraj skończyłam gimnazjum, tańczyłam na komersie i płakałam za ukochaną klasą. Dosłownie przed chwilą zaczęło się liceum, a dzisiaj już koniec 1 klasy... Młodość jest snem dla starców, dla których była chwilą, gdy jeszcze nie byli starcami. Mam wrażenie, że wszystko to miało miejsce wczoraj, a jednocześnie jakieś 10 lat temu. Wszystko trwa jednakowo, mija jednakowo i odchodzi jednakowo. Wspomnienia są tak odległe, a bliskie zarazem. |
29/04/2016
Travelling is like a...
Travelling is like
a refreshing bath for the mind,
like a drawing
of Medea, which makes you
young again.
H. Ch. Andersen
09/01/2016
I've had the time of my life
| There is no doubt that last 2015 year was my greatest year ever! Certainly it was full of emotions, not only positive of course, but now I feel that every difficulty I had to deal with, taught me a lot. It isn't a particularly revealing statement, but you know how it is: people don't pay attention to some obvious things until they experience them. There had never happened as many things in my life as during those 365 days. The end of gimnasium, saying goodbye to so many great people, a holiday which I will never forget (because of pleasant and unpleasant situations: p), then the beggining of a high school, new people, new school (though not entirely, because the same community <3). It all happened outside of me, but what has happened within... it left my suspicions behind a long time ago. After many years of vegetation, the hell of adolescence finally reached me. Turbulence that I've experienced in recent times was really impressive in its size and honestly? I hated this state of mind. Maybe it's an illusion, but it seems to me that slowly, but surely I'm turning the corner. With the rate of snail, but turning! | Nie ulega mojej wątpliwości, że ubiegły już, 2015 rok, był jak do tej pory moim najwspanialszym rokiem w życiu! Na pewno pełen był emocji, nie tylko tych pozytywnych, ale teraz czuję, że każda przeciwność, którą napotkałam, nauczyła mnie wiele. Nie jest to wyjątkowo odkrywcze stwierdzenie, ale sami wiecie, człowiek nie zwraca uwagi na pewne oczywiste rzeczy, dopóki sam ich nie doświadczy. Nigdy jeszcze w moim życiu nie działo się tak wiele, jak w ciągu tamtych 365 dni. Zakończenie gimnazjum, pożegnanie ze wspaniałymi ludźmi, wakacje, których nie zapomnę (za miłe i niemiłe sytuacje :p), potem liceum, nowi ludzie, nowa szkoła (chociaż nie do końca, bo ta sama wspólnota <3). To wszystko działo się na zewnątrz mnie, ale to, co działo się wewnątrz przekroczyło już dawno moje przypuszczenia. Po wielu latach wegetacji, dopadło mnie w końcu prawdziwe piekło dojrzewania. Zawirowanie jakiego doświadczałam w ostatnim czasie było imponujące w swym rozmiarze i szczerze? Nie znosiłam tego stanu umysłu. Może to i złudzenie, ale wydaje mi się, że powoli, bo powoli, ale wychodzę na prostą. Własnym żółwim tempem, ale wychodzę! |
| I will never forget this year. I thank my friends, who make my life more beautiful day by day. I can't remember when I felt so positive lately. I hope 2016 year will be even better. I feel it! | Nigdy nie zapomnę tego roku. Dziękuję wszystkim, dzięki którym moje życie staje się piękniejsze z dnia na dzień. Już dawno nie czułam się tak naładowana pozytywną energią i przede wszystkim nadzieją, wielką nadzieją. Czuję, że 2016 będzie jeszcze lepszy! |
| I believe that each of you can find in yourself a little bit of optimism for this year. Life is beautiful, seriously. But you first have to see this to be able to enjoy it fully. Remember, happiness doesn’t make us grateful, but gratitude makes us happy. Enjoy every moment, and you'll see! | Wierzę też, że każdy z Was też może odnaleźć w sobie choć odrobinę optymizmu na ten kolejny rok. Życie naprawdę jest piękne, ale trzeba chcieć to dostrzec, by móc z niego w pełni korzystać. Pamiętajcie, że to nie dzięki szczęściu jesteśmy wdzięczni, ale to wdzięczność sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. Cieszcie się każdą chwilą, a sami się przekonacie! |
17/12/2015
The reality of fiction
| The world of social media has taken control of our world. Facebook, Twitter, Instagram, blogs and other Tumblers. People who aren't active on these networks, become strange, unfashionable, "out of date" for us. Hello, we live in XXI century, it's normal that the Internet is becoming a part of our lives. No, this isn't normal, because we don't even know that it's no longer just a part of life. You didn't even look around, and the Internet took over your life. Ask yourself honestly, how much time do you spend on the computer every day? How much time do you spend sharing your content on social networks? Desire to share visual display online enslaved our lives so much that instead of enjoying the beauty of the world, we take photos and in a jiffy boast of them on the Internet. | Świat social mediów na dobre zawładnął naszym światem. Facebook, Twitter, Instagram, blogi i inne Tumblery. Ludzie nie działający na tych portalach stają się dla nas dziwni, niemodni, "nie na czasie". Halo, mamy XXI w., przecież to normalne, że Internet staje się częścią naszego życia. Nie, to nie jest normalne, bo sami nawet nie wiecie, że to nie jest już część życia. Nawet się nie obejrzycie, a Internet zawładnie Waszym życiem. Odpowiedz sobie szczerze, ile czasu spędzasz codziennie na komputerze? Ile czasu poświęcasz na udostępnianie treści na portalach społecznościowych? Chęć dzielenia się wrażeniami estetycznymi online tak zniewoliła nasze życie, że zamiast podziwiać piękno świata, my "cykamy" jak najwięcej "fotek" i migiem chwalimy się nimi w Internecie. |
14/09/2015
365 days older
I'm a Bday Girl!
| When I set up ultradefenseless, I was dreamimg about this moment, about the time when I'll say that I'm 16 and it'll mean that I 've been writing the blog for a whole year (Happy Birthday to me!) I was extremely curious that day. How will the blog be? What will I feel? How will I be? But above all, how will my life look like? I created Ultradefenseless to change people, the world and myselve. I felt a great need to change ... basically everything. | Gdy zakładałam ultradefencelles, marzyłam o tym momencie, o chwili, kiedy będę mogła powiedzieć, że mam już 16 lat, co tym samym oznaczałoby, że bloga prowadzę dokładnie rok. (Wszystkiego najlepszego dla mnie!) Byłam niezmiernie ciekawa tego dnia. Jaki będzie wtedy blog? Co będę czuła? Jaka będę? Ale przede wszystkim, jak będzie wyglądać moje życie? Ultradefencelles stworzyłam, by zmieniać ludzi, świat i siebie. Czułam ogromną potrzebę zmiany... właściwie wszystkiego. |
01/09/2015
September please be good
ph. Marysia Waszczyszyn
| And here it is. This 1st September. An ordinary, but extraordinary day, announcing an arrival of the next 10 months of forming our character and learning in the cradle of geniuses, commonly called "The School". | I przyszedł. Ten 1 września. Dzień zwyczajny, lecz niezwykły, zapowiadający swym nadejściem kolejne 10 miesięcy kształtowania swojego charakteru i zdobywania wiedzy w kolebce geniuszy, zwanej pospolicie szkołą. |
06/07/2015
26/06/2015
Time to say goodbye
| So here comes this moment. The time which I was so scared of. I must admit it's incredibly hard to end up another stage of life for me. It's time to say my last goodbye. | A więc nadszedł ten moment. Chwila, której tak bardzo się obawiałam. Niezwykłe trudno przychodzi mi zamknąć na dobre kolejny etap mojego życia. Czas pożegnać gimnazjum i powiedzieć ostatnie do widzenia. |
15/06/2015
For the good start!
| A fragrant bedding, big tshirts, messy buns and this amazing early sunlight. That's why I love mornings. Because of these sunrises giving hope. Because of a new day being another chance for a beautiful life. | Pachnąca pościel, za duży t-shirt, poczochrane włosy, ale przede wszystkim to niesamowite światło. Za to kocham poranki. Za te wschody słońca dające nadzieję. Za nowy dzień będący kolejną szansą na piękne życie. |
20/05/2015
19/04/2015
06/04/2015
Inner balance
Inner balance. Quieting the mind. Harmony among the mass of information from the outside world.
Wewnętrzna równowaga. Wyciszenie umysłu. Harmonia pośród natłoku informacji ze świata zewnętrznego.
26/03/2015
27/02/2015
Brushes
Every artist dips his brush in his own soul
and paints his own nature into his pictures.
Henry Ward Beecher
05/01/2015
Water Brain
(Oliwia Prochowska/ ph. Karolina Lubecka)
Woda z mózgu. Mam wodę z mózgu. Dosłownie. Tak, wodę. Tak, z mózgu.
Woda z mózgu. Mam wodę z mózgu. Dosłownie. Tak, wodę. Tak, z mózgu.
Brain from water. I've got brain made from water. Seriously. Yes, water. Yes, brain.
23/12/2014
Looking for Christmas
And here it is. Or not... probably i'm not he only one, who doesn't feel Christmas. Is the fault of snow (or rather its lack)? It's just... different. Weird. Do You feel this oddity too? Yes, in this moment. Do You feel? It's just different.
08/12/2014
Subscribe to:
Posts (Atom)

























